( wł ) nadeszły wakacje, wraca zatem problem braków w zasięgu sieci operatorów, wracają również kłopoty roamingowe terenów przygranicznych. Jak informują klienci sieci Era z obszaru województwa opolskiego, sąsiadujących z granicą Państwa, operator przez rok nie zrobił praktycznie nic, aby sytuacja się zmieniła. Skarżą się klienci okolic Paczkowa i Otmuchowa, w tym z miejscowości Lubiatów, Piotrowice Nyskie  oraz Dziewiętlice, które ostatnio nawiedziła straszliwa powódź. Jak dodają, nie lepiej wygląda cały pas przygraniczny, począwszy od Złotego Stoku aż po Głubczyce. Nie dość, że sygnał sieci nie zmienia się mimo wielu monitów do operatora, coraz częściej otrzymujemy absurdalne odpowiedzi w stylu, że taka już jest specyfika terenów przygranicznych. Mało tego, operator, któremu zostawia się niemałe pieniądze, biorąc pod uwagę ilość klientów sieci w południowym pasie przygranicznym - co i rusz jesteśmy narażeni na "wpadnięcie" w roaming operatorów czeskich. Skoro Era nie radzi sobie z budowaniem sieci, to dlaczego radzą sobie czescy operatorzy ? Przecież oni mają podobne problemy. W zasadzie wszędzie, gdziekolwiek się nie pojedzie, to właśnie sygnału sieci Era brakuje, a sygnał sieci czeskich operatorów jest. Czy to znaczy, że Czesi umieją budować sieć, a Polacy nie ? A może Era nie panuje nad sprzętem, który jest gorszy, aniżeli operatorów czeskich ? - dodają z rozrzewnieniem mieszkańcy Opolszczyzny w swoim mailu pod naszym adresem. 
Temat cytowanych obszarów województwa opolskiego jest nam znany. W ubiegłym roku mieszkańcy tamtych okolic nadsyłali podobne skargi. Jak widać, kontakt i współpraca na linii operator - klient specjalnym zmianom nie uległa do dziś. Pozostaje pytanie: dlaczego ? Czy operatorom rzeczywiście łatwiej oddać klienta partnerowi roamingowemu, aniżeli zarabiać na swoim kliencie i dodatkowo czerpać przychody z zalogowanego do sieci o mocniejszym sygnale - klienta zagranicznego ? Identyczne kłopoty notujemy praktycznie u wszystkich operatorów wzdłuż pasa granicznego na południowym zachodzie kraju: od miasta Pieńsk poczynając, a w miejscowości Sieniawka kończąc. Pomiędzy Pieńskiem, a Sieniawką, wzdłuż państwowej granicy niemiecki operator roamingowy praktycznie nie oddaje klienta sieci operatorowi macierzystemu, nie mówiąc już o tym, że sygnału sieci macierzystego operatora nie ma w ogromnej ilości miejsc nawet przy ręcznym wyszukiwaniu sieci. Operatorem o najmocniejszym sygnale sieci tam, gdzie nie ma ubytków jest Orange, długo długo za nim plasuje się Plus, zaś przeogromne braki w sygnale i tutaj - ma Era. Wakacje w pełni. Pomimo kryzysu może warto jednak powalczyć o przychody i o klienta ? Łatwo wszak twierdzić, że jest źle, dużo gorzej błędy widzieć z własnej strony. Apelujemy zatem w tym miejscu o dokrywanie polskich pasów przygranicznych, choćby ze względu na to, że stabilny, mocny sygnał to w cytowanym obszarze nie tylko przychody ze strony własnych klientów, ale również z klienta który wizytuje Polskę. Najwyższy czas więc zauważyć ten kierunek inwestycji, jednocześnie nie biadoląc na spadki przychodów, jeśli ze swojej strony czeka się tylko na "cud"

07.07.2009 / 1923

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008