
|
( wł )
nadeszły wakacje, wraca zatem problem braków w zasięgu sieci operatorów,
wracają również kłopoty roamingowe terenów przygranicznych. Jak
informują klienci sieci Era z obszaru województwa opolskiego, sąsiadujących
z granicą Państwa, operator przez rok nie zrobił praktycznie nic, aby
sytuacja się zmieniła. Skarżą się klienci okolic Paczkowa i Otmuchowa, w tym
z miejscowości Lubiatów, Piotrowice Nyskie oraz Dziewiętlice, które
ostatnio nawiedziła straszliwa powódź. Jak dodają, nie lepiej wygląda cały
pas przygraniczny, począwszy od Złotego Stoku aż po Głubczyce. Nie dość, że
sygnał sieci nie zmienia się mimo wielu monitów do operatora, coraz częściej
otrzymujemy absurdalne odpowiedzi w stylu, że taka już jest specyfika
terenów przygranicznych. Mało tego, operator, któremu zostawia się niemałe
pieniądze, biorąc pod uwagę ilość klientów sieci w południowym pasie
przygranicznym - co i rusz jesteśmy narażeni na "wpadnięcie" w roaming
operatorów czeskich. Skoro Era nie radzi sobie z budowaniem sieci, to
dlaczego radzą sobie czescy operatorzy ? Przecież oni mają podobne problemy.
W zasadzie wszędzie, gdziekolwiek się nie pojedzie, to właśnie sygnału sieci
Era brakuje, a sygnał sieci czeskich operatorów jest. Czy to znaczy, że
Czesi umieją budować sieć, a Polacy nie ? A może Era nie panuje nad
sprzętem, który jest gorszy, aniżeli operatorów czeskich ? - dodają z
rozrzewnieniem mieszkańcy Opolszczyzny w swoim mailu pod naszym adresem.
07.07.2009 / 1923 |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008