( tp / wł ) Telekomunikacja Polska S.A. opublikowała Raport z danymi Grupy za I półrocze 2010 r. Względem analogicznego okresu roku ubiegłego, w ujęciu skonsolidowanym nastąpił spadek przychodów oraz zysku. Spadł także znacząco poziom inwestycji, czego w Raporcie operator nawet nie stara się ukryć. Mówi się co prawda o wzroście stopnia pokrycia sygnałem CDMA oraz 3G, ale nie są to jakieś znaczące wskaźniki. Mając na względzie poziom inwestycji i utrzymujący się poziom cenowy usług Centertela, w tym również, po wprowadzeniu nowych planów taryfowych - znaczny spadek atrakcyjności propozycji dla abonentów - warty odnotowania jest zakres zmian w ilości klientów, których obsługuje Orange. Okazuje się, że PTK Centertel wciąż jest liderem pod względem ich ilości ( 14 mln 29 tys. na koniec czerwca 2010 r., na koniec marca 2010 r. - 13 mln 774 tys. Względem pierwszego kwartału 2010 r. spadek liczby klientów abonamentowych o 263 tysiące oraz wzrost klientów usług przedpłaconych o 256 tysięcy), co wskazuje na na cztery rzeczy, którymi powinni zainteresować się konkurenci:- żaden z konkurentów nie zrobił niczego znaczącego, co mogło zwrócić na siebie uwagę w zakresie pozytywnych zmian wizerunkowych - każdy z operatorów pod względem inwestycji znacząco przyhamował, więc spadek inwestycji Centertela i wcześniejsza budowa 3G, której poziom było widać spowodowały, że jakość pokrycia nie rzutowała na wybór sieci przez klientów - każdy z operatorów, w ostatnich dwóch latach zasadniczo psuł swoje oferty, w tym nieznacznie, pod presją Play - uatrakcyjnił prepaidy. W związku z powyższym, rynek szedł równo, z wyjątkiem Polkomtela, który stracił klientów głównie przez to, że toczył z nimi wojnę o możliwość zmiany operatora po zmianie Regulaminu i Cennika, tj. przede wszystkim na przełomie czerwiec - grudzień 2009 r. - bieżąca ocena wskaźników Centertela sugeruje, że pomimo dynamicznego wzrostu Play, czwarty operator wciąż nie odgrywa znaczącej roli na rynku, w zakresie presji na pozostałych. Rynek ochłonął, skala migracji się ustabilizowała, zaś P4 w tym momencie musi powalczyć nade wszystko o trzy rzeczy: a) wzrost skali pokrycia kraju z własnych stacji bazowych, aby wskazać, że jakość usług jest warta migracji b) zapanować nad jakością tych stacji, które obecnie działają, aby zminimalizować "siłowe" trzymanie klienta we własnej sieci, w tym zminimalizować niepotrzebne handover 2G / 2G oraz 2G / 3G w obszarach, gdzie odległość od stacji sugeruje wybudowanie kolejnej c) wzmocnić jakość obsługi klienta, w tym także dyscyplinę w zakresie przestrzegania regulaminowych zapisów oraz jednolitość stosowanych rozwiązań w zakresie zarówno obsługi klienta, jak i wzajemnego wykluczanie się zapisów jednych regulaminów przez drugie, co często wprowadza chaos przy procesie sprzedaży. Po stronie klienta jest to kwestia zrozumienia oferty, zaś po stronie konsultantów umiejętność realnego zaprezentowania oferty tak, aby nie okazało się, że niektóre jej elementy się wykluczają, więc w rzeczywistości nie jest tak, jakby się na pozór wydawało Pełne wyniki Grupy TP, po sześciu miesiącach 2010 r. znajdują się tutaj [ 28.07.2010 / 4301 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008