( wł ) jak wspominaliśmy swego czasu, z dużym prawdopodobieństwem "młodość" Play będzie docierana przez klientów sieci, którzy przenieśli bądź są w trakcie przenoszenia numeru do Play z sieci Polkomtela. Ilość skarg na Play, która znacząco wzrosła to potwierdza, a jest jakoś tak, że to właśnie z reguły Polkomtel trafiał na najbardziej wymagających klientów, którzy wiązali się z operatorem dlatego, że w swoich najlepszych latach była to decyzja jak najbardziej uzasadniona. Obecnie, kiedy rezygnują abonenci, często z ponad 10-cio letnim stażem, u nowego operatora spodziewają się jakości obsługi, dynamiki w działaniu i operatywności w rozwiązywaniu problemów. Tu niestety ... trafiają na bariery, bo z jednej strony są to cechy wieku "młodzieńczego", z drugiej zaś strony, oszczędności na kosztach operacyjnych, celem zapewnienia niskich cen usług i kontynuowania inwestycji - robią swoje. O ile utyskiwania na kontakty z BOK, niedomagania systemu w salonach, problemy z aktywacjami pakietów, itp. to pakiet tzw. rzeczy codziennych, o tyle warto zwrócić uwagę na rzecz, którą można uznać za nietypową i niepokojącą zarazem. Materiał zaczerpnęliśmy z blogu Rzecznika P4, Marcina Gruszki. Oto jeden z komentatorów pisze tak:
Germanos Panorama Poznań. Mam dwa numery na swoim koncie abonenckim X i Y. Dla X kończy się umowa, więc jadę ja sobie przedłużyć i nowy telefonik. Pan mnie informuje, że ta fajna promocja przedłużeniowa się skończyła i teraz są tylko rabaty na abo przez kilka miesięcy. Więc ja mówię, że rozwiązuję umowę i biorę fresza. No dobra, pan drukuje pismo z rezygnacją i daje do podpisu, patrzę, a na papierze jest inny numer czyli Y a powinien być X. Mówię, że jest błąd, a pan na to, że mam i tak to podpisać i zaraz napisze odwołanie tego. Podpisałem tylko odwołanie, ale rezygnacji nie podpisywałem. Za kila dni telefon z BOK, że przyjęli moją rezygnację, a ja na to ze to zonk i niech to anulują. Na szczęście anulowali. Za kilka dni telefon z BOK, że mają moje odwołanie i pytanie, czy to prawda. I cisza.  Na razie jakoś mi telefonu nie odłączyli  uff....  Teraz pytanie. Skoro nie podpisałem rezygnacji to o co tu chodzi ? Ktoś podrobił mój podpis?  Dowiem się, jak to jest z tym podpisem, czy papier bez niego jest ważny. Artykuł do prasy tez pójdzie, bo tylko tym możemy dociekać prawdy ! Pozdrawiam walczących z Play
Cytowany wątek na blogu Marcina Gruszki - tutaj

10.07.2009 / 1950

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008