( wł ) jak informują klienci PTC, w coraz większej ilości miejsc w kraju, gdzie jest spory ruch - operator dostawia kolejną stację 2G w identycznej lokalizacji, powiększając pojemność sieci. Pomijamy w tym momencie legalność pozwoleń radiowych dla danej lokalizacji, wszak decyzja "pozwolenie radiowe" powinna być uzyskana dla obu stacji, a nie tylko dla tej pierwszej. Nie ma to kompletnie logicznego uzasadnienia. Jak zastanawiają się piszący do nas: w ten sposób nie rozszerza się zasięgu sieci, podczas, gdy stacja uruchomiona 200-300 metrów dalej zrobiłaby istotną różnicę dla jakości sygnału, jednocześnie rozładowując ruch na przeciążonej stacji dotychczasowej. Uzupełniając dodają, iż takie działania wcale nie biorą się z potencjalnych protestów, ponieważ proces budowy poprawnego sygnału każdej z sieci zaczyna być rozumiany przez lokalne społeczności, ale zapewne bierze się z pozornych oszczędności, których operator szuka za wszelką cenę. Z naszej strony dodajmy, iż obecnie, PTC ma najbardziej absurdalnie zrealizowaną warstwę radiową. W ogromnej ilości lokalizacji można spotkać uruchomiony wyłącznie jeden sektor, w wielu: kombinację jeden sektor GSM i jeden DCS lub 2 DCS i jeden GSM, co tak naprawdę, z punktu widzenia przenoszonego ruchu nie ma najmniejszego uzasadnienia. Powstają niepotrzebne handover i robi się "sieczka radiowa", powodując dyskomfort w połączeniach. Zapewne dział utrzymania i optymalizacji sieci chce w ten sposób udowodnić potrzebę swojego istnienia, tylko czy sposób, w jaki to realizuje nie szkodzi sieci ? W sieci, która jest zarządzana tak, że dany sektor egzystuje kilka miesięcy, po czym znika, by za kolejnych kilka miesięcy powrócić i ... znów zniknąć, a na dodatek co i rusz zmienia się adresy CI oraz LAC potrzebna jest naprawdę ogromna dokumentacja zmian, ponieważ bez takowej nawet nie wiadomo, co i gdzie w danym momencie działa ? Jak analizuje się log dokonanych zmian na poziomie lokalnego działu utrzymania sieci - przemilczamy, ale wiele wskazuje na to, iż na obecny moment, jedni szkodzą innym, to zaś nie służy ani szybkiemu działaniu ani dobrej organizacji pracy. Aż dziw bierze, że w na poziomie zarządu Spółki, w pionie technicznym nikt tego nie dostrzega ? A pozorne działania ... potrafią kosztować zdecydowanie więcej, niż zaplanowana, logiczna i spójna polityka zarządzania siecią

[ 28.10.2009 / 2756 ]

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008