
|
( wł ) sieć Play, w paśmie GSM, zasadniczo można uznać za niedziałającą. Losowo ustawione parametry azymutów i tilt, brak weryfikacji występowania interferencji w terenie, co przy tak małej ilości dostępnych kanałów tym bardziej powinno być sprawdzane, mało czytelne ustawienia systemowe, dotyczące tzw. sąsiadów - powodują ogromny chaos w eterze. W większości przypadków, jak piszą klienci operatora - sygnał w 2G unosi się ponad głowami, a sygnał ze stacji oddalonej o kilka kilometrów nierzadko widać lepiej, aniżeli ten, który w prostej linii, przy optycznej widoczności - telefon ma w promieniu 100 metrów. Próbowaliśmy nawiązać współpracę w temacie, dotyczącą optymalizacji sieci w regionie - niestety ... na deklaracjach się skończyło, a jak jest ... każdy widzi. Temat, jak bumerang wraca również na blogu Marcina Gruszki - Rzecznika Play. Niestety - zmian nie widać, więc inwestycje w 2G, mimo, że intensywne - można w dużej mierze uznać za stracone. Czy w takich warunkach operator pofunkcjonuje długo, kiedy niemal dyżurnym tematem pozostaje ponadto organizacyjny bałagan ? Wiele osób wraca do porzuconego operatora. Jeśli kłopoty nie zostaną okiełznane jeszcze przez jakiś czas - tych "wracających" będzie zapewne coraz więcej. Pytanie: czy w P4 ktoś widzi w tym problem ? [ 11.08.2009 / 2187 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008