( wł ) Marcin Gruszka,
Rzecznik Prasowy Play najprawdopodobniej nie polubił Androida.
Swego czasu pisał, iż próbuje pozostawić wysłużonego iPhone'a i przesiąść się na
HTC Hero. Przesiadka pewnikiem mentalnie niespecjalnie się udała, ponieważ,
zamierzając zakończyć dziś, ogłoszony tydzień temu konkurs pod nazwą "Łowcy
Androida" - Marcin Gruszka pisze na blogu tak:
" Hero nie jest ze sklepu, tylko z moich blogowo / dziennikarskich zapasów [...]
"
Cały wątek, dla chętnych podyskutować - dostępny tutaj
O samym Androidzie oraz HTC Hero pisaliśmy wielokrotnie. Choć z reguły opinie były
krytyczne, podkreślamy, iż nie przekreślamy ani tego systemu, ani modeli, opartych o
ten system. Warte podkreślenia jednak jest to, że zarówno menu, jak i braki w
podstawowych elementach systemu nie uzasadniają tak drogich cen telefonów, które
pojawiają się na rynku, a działają właśnie pod kontrolą Google Android. Telefon, z
ceną detaliczną rzędu 1500- 2000 złotych, nie obsługujący videorozmów oraz mający
znaczące ograniczenia choćby w wykorzystaniu interface bluetooth, czy w metodologii
filtrowania rozmów / wiadomości oraz w możliwości instalacji aplikacji na karcie
pamięci, przy okazji dysponujący mierną wydajnością elektryczną i marnymi
multimediami - nie motywuje do zakupu, ani wystawienia pozytywnej oceny samemu systemowi.
Niekwestionowaną zaletą jest otwartość źródła Androida, co sugeruje, iż może
mieć ogromny potencjał, ale ... dopiero za 2-3 lata, kiedy środowisko i możliwości
zostaną dostatecznie opanowane. Dziś, jego rynkowy poziom powinno wyrównywać często
ukazujące się, nowe i znacząco poprawiane oprogramowanie firmware. Jeśli zostanie
zaniechany ten element, to ceny i pozycji rynkowej nie uzasadni doskonały wyświetlacz i
jego obsługa, którą śmiało można nazwać przyjemnością. To jednak ... nie wszystko
[ 23.09.2009 /
2494 ]
Powrót ... |