|
( wł ) zasadniczo,
nie polemizujemy publicznie z Rzecznikami spółek telekomunikacyjnych, bo nie
taka nasza rola. Rolą serwisu branżowego jest to, aby informować o
wprowadzanych przez operatorów, czy producentów sprzętu usługach i
produktach, ale jednocześnie to, aby - jeśli zajdzie taka konieczność -
wskazywać uchybienia operatorów w świadczeniu usług oraz w jakości
technicznej tych usług.
Wczoraj informowaliśmy o kłopotach w sieci Play, które mogą skutkować utratą
zasięgu na długie kilometry w wyniku problemów, związanych z
przelogowywaniem się telefonu pomiędzy siecią macierzystą, a siecią partnera
roamingowego oraz o kłopotach przy wybieraniu sieci ręcznie, kiedy to próba
wyboru sieci Polkomtela niekoniecznie się udaje, a jeśli już ... to
logowanie trwa niemały czas. Do naszego newsa odniósł się Marcin Gruszka,
Rzecznik Prasowy Play. Co dziwne ... nie w odpowiedzi prasowej, ale we
wpisie na blogu. Widocznie, przyjęte zasady współpracy na styku biura
prasowe - serwisy dziennikarskie są Panu Rzecznikowi obce i warto byłoby je
sobie przypomnieć ? Być może nie pozwala na to ukończona edukacja,
niekoniecznie związana z działalnością, w której cytowny Rzecznik się
znalazł - nie wnikamy ! Faktem jest, że Rzecznik Prasowy nawiązuje do
publikowanych przez nas informacji. Nie pierwszy raz, zresztą ... w podobnym
tonie ! Może zatem kilka słów odniesienia, choć zaznaczamy, iż nie będziemy
ciągnąć tego tematu, bo nie taka jest nasza rola. Pan Marcin Gruszka, NIGDY
nie wysłał pod adres serwisu gsm.biz.pl żadnej merytorycznej informacji.
Zaznaczamy: ŻADNEJ ! Trudno zatem przyjąć wiadomość, iż w jednym z wpisów
Rzecznik pisze, że nie przyjmujemy argumentacji operatora. A kiedykolwiek i
jakakolwiek była spisana jego ręką ? Podobnie, jak na prowadzonym blogu, w
większości przypadków, kiedy trzeba rozwiązać istotny problem - Rzecznik
robi uniki, chowa głowę w piasek i nie próbuje dotrzeć do istoty sprawy.
Owszem, deklarując podejmowanie maili od blogowiczów, na które się potem w
większości nie odpowiada, to dobry chwyt marketingowy dla uczniów, którzy
ucieszą się z koszulki z nadrukiem "Play", czy z doładowania kwotą 10 czy
nawet 30 złotych i wydeptują, celem tych prostych korzyści - drogi długimi
tygodniami. Faktem ostatecznym jest jednak to, że w oczach poważnych
blogowiczów i publicznie ( blog jest poniekąd publicznym głosem Spółki ) -
Rzecznik kompromituje operatora. We wpisach pojawia się coś, co za chwilę
jest dementowane albo ma się nijak do rzeczywistości. Ot ... choćby
wczorajsze odniesienie do naszej informacji, gdzie w ramach komentarzy
pojawiła się lawina wpisów i okazało się że ... Rzecznik znów napisał, żeby
napisać, zaś rzeczywistość jest zgoła inna. Nie rozpisując się, zaznaczamy,
iż nie jesteśmy przeciwko jakiemukolwiek operatorowi. Nasi wieloletni
Czytelnicy dostrzegają, co ma wyraz w nadsyłanej korespondencji - że
identyczna krytyka, jeśli zajdzie taka potrzeba - dostaje się każdemu z
operatorów i Play nie jest tu jakimś wyjątkiem. Wyjątkiem jest jednak
profesjonalizm operatora. Od obsługi klienta począwszy, poprzez jakość
usług, a skończywszy na tym, jaki wizerunek P4 tworzy blogplay.pl - od
języka i poprawności polszczyzny poczynając, zaś na jakości wpisów kończąc.
Nie preferujemy żadnego z blogów, niemniej, w tym miejscu warto odesłać
Szanownych P.T. Czytelników do jakości językowej i jakości treści, którą
zawiera choćby blog Wojciecha Jabczyńskiego - kolegi z byłej pracy Rzecznika
Gruszki. Oczywiście, w następnym etapie zestawić jakość obu blogów, w tym
jakość reakcji i odpowiedzi na komentarze Czytelników obu blogów. Różnica aż
razi ! Finalizując odniesienie do zawartości wczorajszego wpisu Rzecznika
Gruszki, raz jeszcze zaznaczamy, iż podobnie, jak Rzeczników każdej ze
Spółek telekomunikacyjnych - tak i Rzecznika P4 zapraszamy do nadsyłania
rzeczowych opinii, które coś wniosą, zaś nade wszystko podniosą status
operatora na rynku, w tym na płaszczyźnie medialnej, ponieważ, jak do tej
pory - Rzecznik ten wizerunek skutecznie psuje. Szkoda ..., na co zwracają
uwagę piszący pod nasz adres dyskutanci blogplay.pl, którzy nie doczekali
się jasnych rozwiązań swoich problemów. Skoro padło tyle gorzkich słów,
niech będą drogą do podania rąk. Nie szukamy konfliktu - wskazujemy problem.
A ten jest ! Skoro wysyłamy zapytanie do Rzecznika, w tym DW Jacka
Niewęgłowskiego - wiceprezesa Spółki, to niech problem próbuje rozwiązać
Rzecznik, a nie Jacek Niewęgłowski, od którego to, w większości takich
przypadków otrzymywaliśmy odpowiedź, tudzież namiary na osoby kontaktowe w
firmie do rozwiązania sygnalizowanych problemów. Sam Rzecznik od
korespondencji skutecznie uciekał. Po niniejszym wpisie spodziewamy się, być
może - gradu negatywnych wpisów na blogu, o którym mowa. Warto jednak
wiedzieć, że jakości sieci nie ocenia się po liczbie kresek w telefonie bądź
po sporadycznie realizowanych połączeniach, po których kurczowo czeka się,
aż Play gratisowo doładuje konto jako nagroda za jakiś konkurs. Oczywiście,
można i tak, ale takie zachowanie przypomina dobrze znaną scenę i nagranie
trenera Jarząbka o treści "Łubu dubu niech żyje prezes naszego klubu" z
filmu "Miś". Jeśli jednak ktoś przyjął założenie, że wszystko jest najlepsze
i wszystko ma być chwalone za doładowanie, za koszulkę, za zaproszenie na
piknik - to prosimy, aby nie zabierać głosu w tematach technicznych, o
których niestety, pojęcie ma się mizerne, a najczęściej żadne. "Z tego
miejsca" - Rzecznika Play naprawdę serdecznie pozdrawiamy, licząc na to, iż
jest to początek nowych relacji pomiędzy jego osobą a naszym serwisem |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008