( wł ) w dniu 30 października pisaliśmy o pojawiających się coraz częściej problemach z siecią u każdego z operatorów - ( czytaj tutaj ). Pisaliśmy m.in., iż na razie najmniej problemów  zgłaszają klienci sieci Orange. Jako reakcję na przedstawiony materiał otrzymaliśmy mail od naszego Czytelnika z Białegostoku. A pisze on tak:
" Na kanwie artykułu o jakości polskich sieci chciałbym dodać, jak to się ma w Białymstoku. Otóż u mnie, mniejwięcej równo, dość dobrze działa Plus i Era ( zarówno w 2G jak i 3G ). Sieć zajęta jest bardzo sporadycznie. W przypadku Orange nie jest już tak różowo. O ile jest się w zasięgu 3G - problemu nie ma, w 2G baaaardzo często jest sieć zajęta. Interweniowałem w tej sprawie w Orange, gdyż moja firma ma aktywacje w Orange. Niestey - bezskutecznie. Wg nich wszystko jest OK i stacje nie bywają przeciążone. W godzinach szczytu lepiej nie próbować dzwonić do nikogo kto ma telefon 2G lub taki tryb wymuszony, gdyż dodzwonienie się będzie graniczyć z cudem ( tzn. dodzwonienie jest możliwe, ale po uprzednim usłyszeniu poczty głosowej, błędnego numeru lub przebywania abonenta poza zasięgiem ! ). Z dobrego źródła wiem, iż podobne problemy mają pracownicy ING z Białegostoku. Oni również otrzymują odpowiedź, iż wszystko gra. Gdyby jeszcze Orange miało więcej stacji 3G w stosunku do Plusa i Ery... A tak w 3G jest dobrze, w 2G tragicznie ! "
Po takim materiale nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zwrócenie uwagi osobom odpowiedzialnym na występujące kłopoty, w tym zespołowi marketingowemu, aby te działania wsparł, wszak lada moment - klienci mogą uciec do konkurencji !

[ 04.11.2009 / 2818 ]

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008