( wł / gw ) wczoraj, późnym wieczorem "Gazeta Wyborcza" opublikowała wywiad z Prezesem Polkomtela - Jarosławem Baucem. Jak to w podobnych sytuacjach bywa, nie obeszło się bez pytań o batalie, prowadzone na linii Polkomtel - P4. Argumentacja Prezesa, niedawno jeszcze operatora mającego największą liczbę klientów była tak przedziwna, że ewidentnie widać, iż całemu Zarządowi Spółki grunt mocno rwie się pod nogami. Pozostaje tylko kolejny raz zapytać, czy udzielane w tym tonie wywiady czemukolwiek służą ? Po pierwsze, rynek doskonale wie, że wprowadzone przez Polkomtel zmiany przy okazji dostosowania regulaminu do zastrzeżeń UOKiK poszły znacznie dalej, aniżeli było to wymagane, choćby na linii wprowadzenia 100 % podwyżki za połączenie z konsultantem, wprowadzenie opłaty za połączenie z IVR, który dotąd był doskonałym kanałem informacji o ofertach, ale decyzje Zarządu Polkomtela to zmieniły, czy wprowadzenie opłaty za rachunek szczegółowy, co dobitnie świadczy o tym, iż niedobory w strategii Polkomtel próbuje łatać z kieszeni klientów. Po drugie, jak słyszy się coraz częściej - w samym Polkomtelu, wypowiedzi przedstawicieli centrali prowadzą w prostej linii do pracowniczego niezadowolenia, bo ich skutki  w prostej linii przekładają się na późniejszą sytuację pracowników, którzy najprawdopodobniej będą zwalniani, ze względu na kolejną minimalizację kosztów, ot ... choćby w pionie Obsługi Klienta, bo do realizacji połączeń do BOK klienci będą skutecznie odstraszani. Argument Jarosława Bauca, że oddanie częstotliwości E-GSM Playowi nie było dobrym pomysłem, bo Polkomtel dzięki nim mógł pokryć "białe plamy" również brzmi zadziwiająco. Skoro Polkomtel dysponuje częstotliwościami GSM, w czym problem, aby pokryć miejsca, gdzie ilość dostępnych kanałów  nie ma znaczenia - właśnie tym pasmem ?  Ewidentnie widać, że dzięki E-GSM w Play - Polkomtel stracił wpływy z tytułu opłaty za roaming krajowy i tylko tyle znaczy wypowiedź Prezesa telekomunikacyjnej Spółki. Najwyższy czas, aby Polkomtel zrozumiał, iż powodzenie Play na rynku bierze się nie z dysproporcji w stawkach MTR, ale rzeczywiście, dzięki dobrze przemyślanej strategii i prostym konstrukcjom ofert. Tego, niestety, Polkomtelowi od dobrych kilku lat brakuje. Na przestrzeni lat była okazja do wymiany systemów zarządzających prepaid - wspominaliśmy o tym wielokrotnie, wielokrotnie temat przewijał się w wysyłanej przy różnej okazji do operatora korespondencji. Zmieniło się niewiele, klienci prepaid operatora nadal mają mnóstwo problemów ze stabilnością działania segmentu, nadal nie ma elektronicznego dostępu do danych o połączeniach, zaś ostatnia modyfikacja prepaid, jak wspominaliśmy wcześniej, była zwykłą marketingową mistyfikacją i nijak miała się do działań Play w obszarze promocji swojego prepaid. O popsuciu ofert dla biznesu nawet nie ma co wspominać, bo o tym pisaliśmy i my i wiele innych portali. Czy to wina Play, UKE, asymetrii MTR i całego świata ? Może już pora, aby wszystkie uchybienia w strategii, w jakości usług i w ofertach wreszcie pozbierać i zamiast narzekać, póki jeszcze czas - poprawić wizerunek operatora, który ostatnio, w tym przez nie do końca przemyślane wypowiedzi przedstawicieli Spółki - znacząco ucierpiał. Klienci czekają, a realizacja usługi przenoszenia numerów nieodpłatnie i w jeden dzień już ... od poniedziałku !
Cytowany artykuł w "Gazecie Wyborczej" dostępny tutaj

04.07.2009 / 1910

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008