|
( wł / play )
Marcin
Gruszka informuje na blogu o wywiadzie, którego udzielił Prezes P4 redakcji Reutersa.
Oprócz samego zasygnalizowania wywiadu, Marcin Gruszka przytacza również jego całą
treść. Z rzeczy istotnych, które można było usłyszeć z ust szefa czwartego
operatora można wymienić m.in.:
1) za 2-3 lata Play chce mieć ponad 10 % udział w rynku
2) przychody operatora za 2009 rok mają sięgnąć, zgodnie z planem conajmniej 1,3 mld
zł
3) na koniec 2009 r. ilość klientów, korzystających z usług sięgnie ponad 3 mln (
według naszych szacunków, będzie to ok. 3,5 mln - dop. wł. )
4) cel na 2010 rok, to dodatni wynik EBITDA
5) P4 ma zapewnione finansowanie działalności na najbliższe kilka lat
Wątek na blogu Rzecznika, odnoszący się do udzielonego przez prezesa
P4 wywiadu - tutaj
Wedle informacji, którą posiadamy, już poza wywiadem - wynika, iż w przyszłym roku
planowane jest przyśpieszenie internetu w Play, które ma być widoczne dla
przeciętnego użytkownika. Ma być to średnia prędkość zbliżona do 3,6 Mb/s, zaś
gdzieniegdzie te wartości mogą być nawet przekroczone ( mowa o największych miastach w
kraju ). Przyszły rok, to, jak już kilkukrotnie wspominaliśmy - realizacja projektu
"wieża", polegającego na pokrywaniu przez operatora własnymi stacjami, głównie
dzięki budowie wież ( stąd nazwa ) szlaków drogowych i traktów kolejowych o
najistotniejszym ruchu sieciowym. W nawiązaniu do pretensji klientów sieci, którzy
widzieliby zasięg Play tam, gdzie nie ma go w mniejszych miastach oraz tam, gdzie nie ma
jego odzwierciedlenia w billingach, nadsyłanych dla P4 przez Polkomtel, bo często nie ma
tam zasięgu tego operatora ( głównie pasy przygraniczne ), utrzymaniowcy P4 tłumaczą,
że solidaryzują się z klientami sieci, lecz ciężko im znaleźć argumenty, które
dostatecznie umotywują pozyskanie środków na budowę własnej sieci w takich miejscach.
W tym przypadku sugerują składanie reklamacji bądź pisma, podpisane przez duże
zbiorowości klientów, oczekujących sygnału operatora telekomunikacyjnego. Takie pisma
będą z jednej strony gwarantem tego, że przy zaplanowanej budowie stacji nie będzie
protestu, zaś z drugiej strony będą dodatkowym argumentem w centrali operatora za tym,
iż zapotrzebowanie na zasięg sieci jest. Przy okazji warto wspomnieć, iż przy okazji
realizacji projektu "wieża" zasięgu własnej sieci doczeka się jednak wiele
miejscowości "spoza planu", a to dlatego, że nie będzie sensu pokrywania w
tym przypadku jednej miejscowości, ale zasięg sieci będzie budowany wedle logiki
"cała droga od punktu A do punktu B pokryta własnym sygnałem"
[ 30.09.2009 /
2551 ]
Powrót ... |