
( wł ) we wczorajszym dniu UKE
opublikował wyniki kontroli realizacji przenoszenia numerów, w których stwierdził, iż
jedynym, który postanowień nowego Rozporządzenia nie realizuje jest Polkomtel. W tym
miejscu należy zadać pytanie, jak daleko pójdzie Spółka, aby pomniejszyć swoje
przychody za 2009 rok ? Za wynikami kontroli pójdą niemałe kary,
nałożone przez UKE za brak realizacji Rozporządzenia MI. W ślad za postępowaniem UKE,
z dużym prawdopodobieństwem, zostanie wszczęta kontrola UOKiK z powodu naruszenia przez
operatora zbiorowych interesów konsumentów z powodu opóźnień w realizacji przenosin
numeru. Oczywiście, pozostaje bezsprzecznym, iż ta zakończy się również podobnym
wynikiem, co kontrola UKE. Spółka najpierw skonfliktowała się z klientami poprzez
zmianę cennika, wykorzystując zmianę Regulaminu Świadczenia Usług
Telekomunikacyjnych, następnie skonfliktowała się z nimi ponownie, utrudniając
przenoszenie poprzez błędną interpretację stanu faktycznego, którą chętni do
przenoszenia numeru otrzymywali w punktach sprzedaży, w dalszej kolejności - konflikt
eskalowała, utrudniając przeniesienie numeru, co trwa do dziś, a co skutkuje tym, iż
status przenoszonego numeru do innego operatora nie uległ zmianie, pomimo ogłoszenia
wyniku kontroli przez UKE. Dodatkowo, Spółka skonfliktowała się z P4, zaś we
wczorajszym dniu wyszło, iż konflikt rodzi się na linii dystrybutorzy doładowań -
operator. Kto wygra na tej wojnie i w jakim kierunku wszystko zmierza ? Ano zapewne do
tego, aby ratować wyniki III kwartału, który może okazać się fatalny w skutkach, w
tym całego 2009 roku. Piszący do nas podkreślają, iż Polkomtel może desperacko
przedłużać konflikt i przeniesienie numeru tym, którym przeniesienie zablokował - aż
do końca września br. po to, by wykazać w wynikach III kwartału, że aż tak wielu
klientów nie odeszło. Taka polityka prowadzi jednak donikąd, ponieważ ci, którzy
numer zechcą przenieść - skorzystają z pierwszej, nadarzającej się sposobności lub
poczekają do zakończenia trwającej umowy, której już nie przedłużą. Faktem jest,
że może się to stać już za kadencji nowego zarządu, ponieważ wiele wskazuje na to,
iż zarząd Polkomtela w składzie obecnym szans na przetrwanie nie ma. Przy okazji można
zastanowić się, czy Spółka, w której udziały posiada ma Skarb Państwa może sobie
pozwolić prestiżowo na takie frywolne zachowania na rynku i, czy nie przyniesie to
efektu w postaci wszczęcia postępowania przeciwko zarządowi, że ten działał na
szkodę Spółki, doprowadzając poprzez eskalację konfliktów i atrakcyjności
wizerunkowej do znaczącego obniżenia jej rynkowej wartości i spadku przychodów ?
Faktem jest, jakikolwiek podejmowane przez operatora czynności znajdą finał, że
takich strat wizerunkowych Polkomtel nie poniósł od początku swojej działalności, na
co zwracają uwagę zarówno jego klienci, jak i konkurencja, której tak naprawdę na
żadnych wojnach, oprócz osiągania zadawalających wyników - nie zależy. Doś takiej
sytuacji mają również sprzedawcy w punktach dealerskich oraz pracownicy salonów
sprzedaży, którzy nie z własnej winy przeżywają w pracy ogromny stres, wcale nie
będąc przekonanymi, że obecna sytuacja jest taką, jaka być powinna ? [ 21.08.2009 / 2258 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008