( wł ) Pracownicy Polkomtela w salonach firmowych potrafią zachować się poniżej dopuszczalnych norm, co z jednej strony sugeruje, że jest przyzwolenie na takie zachowanie, zaś z drugiej strony - kolejny raz dowodzi, iż atmosfera w Spółce   jest bardzo napięta. Jak informuje klient sieci, w związku ze zmianą regulaminu oraz cennika zlożył wypowiedzenie umowy, dotyczące trzech numerów telefonów. Ponieważ w międzyczasie przyjrzał się ofertom konkurencji, podjął decyzję o przeniesieniu wszystkich numerów do Play. Po odebraniu dokumentów - zgody na przejęcie numerów przez Play, udał się do salonu firmowego sieci Plus. Tutaj jednak, tonem stanowczym, wręcz aroganckim usłyszał, iż taka operacja już w żaden nie jest możliwa. Poprosił zatem o przyjęcie reklamacji na taki tryb postępowania. Przyjęcia reklamacji jednak mu odmówiono, bez podania najmniejszej przyczyny. Wystosował zatem pismo do centrali Polkomtel S.A., informujące o zaistniałym fakcie, łącznie ze skargą na konsultantkę w salonie firmowym, wnosząc przy tym o załatwienie przeniesienia numerów przez centralę operatora, skoro w salonie firmowym klient jest traktowany, jak wskazano wcześniej. Tym razem ... wniosek przyjęto. Jak podkreśla nasz Czytelnik, przyjęcie wniosku, to jedno, zaś odłączenie od sieci to drugie. Okazało się bowiem, co choć jest zgodne z prawem, ale niestety świadczy o naginaniu terminów przez operatora i braku woli dobrego zakończenia współpracy, że sama reklamacja bedzie rozpatrywana 30 dni, więc przeniesienie numerów rozpocznie się dopiero za kolejny miesiąc, choć konsultanci, którzy teraz do klienta sieci dzwonią z przeróżnymi propozycjami utrzymaniowymi twierdzą, iż na koncie jest adnotacja o tym, iż nie ma przeciwskazań do przeniesienia. Wiele wskazuje również na to, iż operator robi wszystko, aby proces przenoszenia opóźnić, sugerując klientowi, że właśnie występują problemy systemowe, etc. i przeniesienie może się znów opóźnić. Pisząca do nas osoba twierdzi, iż po wyczerpaniu drogi reklamacyjnej, z dużym prawdopodobieństwem wystąpi w trybie skargowym do UKE, ponieważ w cytowanym przypadku ewidentnie widać, że operator nie wywiązuje się z obowiązujących przedsiębiorcę telekomunikacyjnego, a narzuconych ustawowo - powinności. Jak podkreśla klient Plusa, cała sprawa ma jeszcze inne podłoże. W momencie, kiedy współpraca z Polkomtelem zakończyłaby się w trybie administracyjnym, bez dodatkowych przeszkód i rzucanych pod nogi kłód - z dużym prawdopodobieństwem, po ocenie oferty nowego operatora, realny byłby za jakiś czas powrót do Plusa. W obecnej sytuacji taki powrót niestety nie wchodzi w rachubę. Z drugiej strony, jak twierdzi osoba pisząca mail, po wprowadzeniu podwyższonych o 100 % opłat za połączenie z konsultantem, Polkomtel ukręcił sobie dodatkowy bicz. Znacząco spadnie bowiem skala połączeń do BOK, w tym pod numery informacyjne IVR, a co za tym idzie, z jednej strony, najprawdopodobniej operator zmniejszy zatrudnienie w tej komórce, a to przełoży się na jakość usług, ponadto, system informowania klienta o ofertach legnie w gruzach, bo jednym z kanałów było właśnie połączenie z konsultantem bądź wysluchanie systemów informacji głosowej, do których połączenie od dziś jest płatne. Ponieważ życie nie lubi próżni, wiele interwencji przeniesie się do punktów sprzedaży, a co za tym idzie, owe punkty, zamiast sprzedawać oferty - będą kanałami informacji. Ze względu na to, że odporność człowieka ma granice, z czasem zapewne stanie się tak, iż sprzedawcy zrobią wszystko, żeby klienta z problemami - z punktu sprzedaży pogonić. Niestety, konsekwencje takiego zachowania przyniosą Polkomtelowi kolejne szkody, a będzie to zwrócenie się po oferty innego operatora, u którego można porozmawiać milej, bardziej merytorycznie i taniej. Ze względu na dość mocny ton maila, który otrzymaliśmy od naszego Czytelnika, przekazujemy jego treść do Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów celem służbowego wykorzystania

01.07.2009 / 1874

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008