( wł ) z opublikowanego w piątek przez Grupę Vodafone raportu za II kw. 2010 r. wynika, że Polkomtel wciąż traci klientów. Względem pierwszego kwartału stracił ich 12,3 tys., więc widać, że dynamika spadków maleje względem tego, co było widać jeszcze w pierwszym kwartale bieżącego roku. Oznacza to, że powoli wygasa konflikt z klientami, który rozpoczął się od utrudniania zmiany operatora po zmianie regulaminu i cennika w połowie 2009 r. Ci, co mieli odejść - odeszli, a teraz notowane są już tylko naturalne migracje, związane z porównaniem ofert Polkomtela do konkurencji. Naszym zdaniem, głównie do Play i głównie w segmencie prepaid, choć w segmencie abonamentowym, w tym także w propozycjach dla biznesu Plus także znacząco oferty popsuł. Widoczny spadek klientów Polkomtela notowany jest od I kwartału 2009 r. Eskalacja odejść, to okres od lipca 2009 r. do końca lutego 2010 r. Biorąc pod uwagę cały rok, operator w okresie od końca czerwca 2009 r. do końca czerwca 2010 r. stracił około 753 tysiące klientów. To bardzo dużo, zakładając, że zdobycie miliona klientów na konkurencyjnym rynku do prostych nie należy. Statystycznie szacując, utracone przez Polkomtel przychody w wyniku straty klientów - również są niemałe. Od dłuższego już czasu, przyjmuje się, że tzw. statystyczny przychód z klienta sieci, to około 30 złotych miesięcznie. Mnożąc 753 tysiące utraconych klientów przez 30 złotych miesięcznie, a to przez 12 miesięcy - mamy roczną utratę przychodów na poziomie 271 mln 80 tys. zł. Kwota niebagatelna i sugerująca konieczność zmiany prowadzonej przez operatora polityki, w tym przede wszystkim - ofert. Czy klienci doczekają się takich zmian przed sprzedaniem Spółki kluczowemu inwestorowi ? - wątpliwe. Przed sprzedażą bowiem, promowane będą prawdopodobnie działania, zmierzające do pilnowania przychodów i zysków na dotychczasowym poziomie, więc stabilność polityki ofertowej oraz dyscyplina w inwestowaniu. Szyki zapewne popsują wymuszone przez UKE, konieczne wydatki na CDMA, bo te prawdopodobnie nie były planowane, ale mogą być one przerzucone na kolejne spadki inwestycji w podstawowe stacje, pracujące w pasmach GSM / DCS / UMTS, więc bilans wyjdzie na zero. Opóźni się po prostu start LTE, pod który szykowano część inwestycji i to wszystko. Tymczasem konkurencja, a głównie Play - pozbiera klientów niezadowolonych z jakości pokrycia sygnałem oraz propozycji ofertowych i jakoś przeczeka się najtrudniejszy czas. Istotne jest, aby zmiana własnościowa nastąpiła jak najprędzej, bowiem nic tak źle nie działa na funkcjonowanie podmiotu gospodarczego, w tym firmy telekomunikacyjnej - jak niepewność jutra[ 26.07.2010 / 4291 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008