|
( wł ) od Czytelnika,
cytowanego wcześniej, otrzymaliśmy pełną relację, dotyczącą realizacji usługi
przeniesienia numeru z sieci P4 do do Polkomtela ( Play Fresh przenoszony do
Simplusa ):
- Chęć przeniesienia numeru Fresh do SimPlus nastąpiła 13
sierpnia 2009 roku
- Rejestracja numeru w salonie Play Germanos, mieszczącym się w Carrefour, przy ul. Jana
Pawła II w Jeleniej Górze przebiegła bez problemu. W ciągu godziny, w systemie już
była adnotacja: numer jest zarejestrowany
- Udałem się do punktu Plusa, mieszczącego się w jeleniogórskim Tesco. Po rozpoczęciu
wypełniania dokumentów przez Panią konsultant okazało się, że nie ma odpowiedniej
karty sim. No cóż w tym dniu przeniesienie nie było mi pisane
- Następnego dnia (14 sierpnia) udałem się w
godzinach popołudniowych do mPunktu, przy ulicy Karłowicza 1. Zastałem sporą kolejkę,
Pani robiła, co mogła, by szybko obsłużyć
klientów. Ponieważ jednak była sama - człowiek nie może się rozdwoić
- Po 50 min oczekiwania przyszła kolej na mnie. Miła Pani zaczęła od sprawdzenia, czy
ma odpowiednią kartę ? Po krótkich poszukiwaniach odnalazła adekwatny numer HLR ( 96
), ale nie była pewna, czy ta karta będzie odpowiednia ? Infolinia wsparcia mPunktu też
nie wiedziała. Postanowiła zatem zrobić przeniesienie na tę kartę, zakładając, że
w razie złego wyboru system ją odrzuci. System numer karty przyjął, po czym
przystąpiliśmy do podpisania niezliczonej ilości kartek papieru. Wróciłem do
domu, czekając na informację o przeniesieniu.
- 18 sierpnia okazało się że mój numer
jest wyłączony. Nie otrzymałem jednak ani informacji o terminie przełączenia, ani
informacji o trybie i terminie odbioru nowej karty SIM. Ponieważ w tym dniu mój grafik
był wypełniony do godziny 19.oo, wyjaśnienia tematu podjąłem się się następnego
dnia.
- 19 sierpnia wizyta w mPunkt. Poinformowałem
Panią, że nie mam żadnej informacji o terminie migracji numeru, jak i o odbiorze karty
SIM. Okazuje się, że kartę mogę już odebrać, więc Pani mi ją wydaje, płacę przy
tym 12,50 zł. Karta ma być aktywowana po godzinie 24.oo. Na dworze straszny skwar,
w punkcie sprzedaży sporo osób, klimatyzacji niestety nie ma, więc czas oczekiwania do
łatwych nie należy
- Jak się okazało, w dniu 20 sierpnia karta nadal nie była aktywna, zaś w bazie numerów
przeniesionych, w serwisie sprawdznumer.pl - ten numer nadal należy do P4. Ponieważ
numer mam już nieaktywny trzeci dzień i nie mam czasu na kolejną wizytę w punkcie
sprzedaży, postanawiam zadzwonić do mPunktu. Informuję, że numer nadal nie działa. Pani
postanawia to sprawdzić i do mnie oddzwonić pod inny - wskazany numer. Po jakimś czasie
otrzymuję telefon z informacją, że numer jest w trakcie przenosin i możliwe jest, że
po godzinie 24 będzie aktywowany. Oznajmiam, że bez numeru jestem trzeci dzień i liczę
na to, że tym razem wszystko zakończy się powodzeniem
- 21 sierpnia. Podczas pobytu w Bolesławcu udaję się do sklepu Firmowego Plusa. Tam nie
dowiaduję się niczego nowego, lecz Pan informuje mnie o woli pomocy i podjęciu kolejnej
interwencji. O wynikach ma mnie powiadomić telefonicznie. Zaczynam być zmęczony tym, co
się dzieje
[ 21.08.2009 /
2264 ]
Powrót ... |