( wł ) we wczorajszym
dniu objechaliśmy ponad 300 km przygranicznych dróg:
a) Jelenia Góra - Przełęcz Okraj - Lubawka - Chełmsko Śląskie - Uniemyśl -
Okrzeszyn - Petrikovice - Trutnov
b) Jelenia Góra - Kowary - Kamienna Góra - Przedwojów Kamiennogórski - Lubawka -
Chełmsko Śląskie
c) Okrzeszyn - Uniemyśl - Chełmsko Śląskie - Łączna - Mieroszów - Golińsk -
Mezimesti - Broumov
Analiza jakości pokrycia sygnałem sieci nie wskazała jednoznacznego lidera,
choć wskazała jednoznacznego prowadzącego na ostatnim miejscu w zakresie procentowego
pokrycia przejechanych terenów sygnałem sieci wśród trójki operatorów wiodących.
Największe braki występują w sieci Era. Sytuacja nie zmienia się w tym temacie od
kilku lat, choć PTC próbuje powoli powstawać z inwestycyjnego letargu. Pomimo lepszej
sytuacji dwóch pozostałych operatorów - w sygnale ich sieci również nie ma rewolucji.
W Orange sygnału sieci brakuje w zdecydowanej większości pomiędzy Lubawką a
Chełmskiem Śląskim i dalej, już zupełny brak sieci występuje od Chełmska
Śląskiego do Okrzeszyna pod granicą. Podobnie jest na trasie Chełmsko Śląskie -
Mieroszów, gdzie sygnał sieci pojawia się dopiero na początku miasteczka Mieroszów.
Bardzo dziurawa w sygnał sieci, z podkreśleniem BARDZO jest trasa Lubawka - Jarkowice -
Kowary, gdzie sygnał sieci kończy się zaraz za Lubawką i zaczyna dopiero w okolicy
Przełęczy Okraj. Orange jako jedyna sieć próbuje jednak walczyć z interferencjami w
pasie przygranicznym, uruchamiając albo stacje dualne, albo stacje w paśmie DCS,
których operatorzy czescy w sąsiadujących z powiatem kamiennogórskim obszarach nie
mają. Orange uruchamia również w miasteczkach przygranicznych stacje 3G. Są nimi
lokalizacje w Kamiennej Górze oraz w Lubawce, choć w Kamiennej Górze sygnał 3G można
bardziej nazwać imitacją, aniżeli sygnałem właściwym, ponieważ jego jakość
pozostawia bardzo wiele do życzenia.
W sieci Plus przewaga nad Orange występuje na odcinku Lubawka - Chełmsko Śląskie,
Chełmsko Śląskie - Mieroszów oraz na części odcinka Chełmsko Śląskie - Okrzeszyn
pod czeską granicą. Niestety, sygnał ze stacji Chełmsko Śląskie, w kierunku
południowym jest bardzo mało efektywny. Warto podkreślić, iż jakość wspomnianego
sygnału nie bierze się z bylejakości stacji tego operatora w Chełmsku Śląskim, ale z
tego, że topografia terenu od Chełmska Śląskiego przez Uniemyśl do Okrzeszyna jest
wręcz, jak poligon wojenny dla fal radiowych. Dla mieszkańców Uniemyśla i Okrzeszyna,
którzy oczekiwali sygnału sieci w tych miejscowościach po uruchomieniu stacji w
Chełmsku Śląskim mamy tym samym bardzo złą wiadomość. Niestety ... topografia
zwyciężyła. Operator dokona najprawdopodobniej korekt sektora południowego wspomnianej
stacji, ale korzyść z tego tytułu uda się uzyskać bardzo marginalną. Jednym słowem
- bez wybudowania dwóch kolejnych stacji, tj. w Uniemyślu i w Okrzeszynie oraz bez
wsparcia ich z obszaru gór - obie miejscowości nie będą się mogły cieszyć
dobrotliwością telefonii komórkowej, choć teoretycznie takie nadzieje były. Sygnału
sieci Plus brakuje ponadto na odcinku Łączna - Mieroszów, w samym Mieroszowie sygnał
sieci również do najlepszych nie należy. Dodatkowym, negatywnym skutkiem w Mieroszowie
jest użycie przez Polkomtel tylko pasma GSM, zaś w nim - sprowokowanie interferencji ze
stacjami operatorów czeskich. Przy budowie kolejnych stacji w powiecie kamiennogórskim
sugerujemy zatem użycie pasma DCS. Braki w sygnale odpowiedniej jakości w dalszej
kolejności, to odcinek Lubawka - Jarkowice - Przełęcz Okraj, część odcinka pomiędzy
miejscowościami Świdnik i Kaczorów, Ogorzelec - Pisarzowice ( trasa Kowary -
Kamienna Góra ) oraz Kamienna Góra - Lubawka, mniejwięcej w polu pokrycia sygnałem
sieci stacji PTK Centertel w Przedwojowie Kamiennogórskim - sugerujemy zatem Polkomtelowi
dowieszenie się do stacji konkurenta
Będąc w temacie analizy sytuacji telekomunikacyjnej nie sposób nie wspomnieć o cenach.
Po drodze otrzymywaliśmy wiadomości SMS z informacjami o opłatach roamingowych. Liderem
w windowaniu cen jest Orange. Różnica pomiędzy trzema pozostałymi operatorami była
bardzo znacząca, najbardziej korzystny w roamingu czeskim jest ... Play. W sieci Era i
Plus ceny usług były porównywalne. I jeszcze ciekawostka, dotycząca samej usługi
roamingu. Ze względu na ogromne braki w zasięgu po stronie operatorów polskich, w
roaming można "wpaść" praktycznie w dowolnym momencie pobytu w pasie
przygranicznym powiatu kamiennogórskiego. W momencie, kiedy do sieci partnera
roamingowego zalogował się telefon z kartą SIM Play, po wjechaniu w obszar zasięgu
sieci Polkomtela, czeska sieć roamingowa nie chciała wypuścić abonenta tak łatwo,
zaś w momencie przelogowania się karty SIM do sieci Polkomtela, pomimo dostępności
własnej sieci - telefon przejechał odcinek niemal 20 km, nie przelogowując się do
własnej sieci, co oznacza, iż zasady roamingowe są brutalne i jeśli
"wpadniemy" w roaming, to sieć goszcząca nas tak łatwo nie wypuści. Na
koniec warto wspomnieć o zasięgu operatorów czeskich w pasie przygranicznym. Nie
wdając się w szczegóły - jest on, na wzór sieci niemieckich zdecydowanie lepiej
zorganizowany, a operatorzy próbują pokryć trudne topograficznie miejsca z trzech, a
czasem z czterech różnych stron, w tym - odpowiednio kierując wiązkę i ustawiając
tilt - ze stacji górskich. Widać zasadę, która wydaje się logicznym priorytetem: tam,
gdzie są ludzie - powinien być zasięg, zaś w terenie przygranicznym, gdzie można
zarobić - w szczególności. Nie ma przy tym sentymentów i sygnał sieci operatorów
zagranicznych sięga efektywnie czasem daleko wgłąb Polski. Wiele do powiedzenia na ten
temat mieliby mieszkańcy województwa lubuskiego czy choćby okolic Bogatyni, Zgorzelca i
Lubania. Niejedną opowieść można by usłyszeć od mieszkańców Jeleniej Góry.
Zasięg sieci czeskich można skutecznie odebrać choćby w rejonie ulicy Liliowej i ulic
sąsiadujących. Mało tego, sygnał jest dużo skuteczniejszy, aniżeli sygnał sieci Era
lub Plus, którego to wewnątrz budynków często nie można zastać wcale. Reasumując,
powraca temat zaniedbań pasa przygranicznego i rejonów turystycznych przez polskich
operatorów sieci komórkowych. Zamiast zatem utyskiwać na problemy z przychodami, może
pora pomyśleć, co zrobić, aby więcej osób mogło z sieci korzystać ? Jednym ze
sposobów jest budowanie zasięgu. Jak się okazuje, często w paśmie podstawowym,
którego po 13 latach uruchomienia sieci wciąż w istotnych miejscach kraju brakuje w
sposób dotkliwy
[ 29.07.2009 / 2074 ]