( wł ) koniec I kwartału 2010 roku będzie najprawdopodobniej ostatnim czasem pracy Jarosława Bauca na stanowisku prezesa Polkomtela. Takie wnioski można wysnuć po  komentarzach, które szef tej telekomunikacyjnej Spółki wygłosił w ostatnim wywiadzie, w którym niemal już desperacko zapewniał, że w Polkomtelu nic złego się nie dzieje. Nie trzeba być geniuszem, żeby powiązać czas udzielonego wywiadu, z mającym się odbyć kolejnego dnia posiedzeniem Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, które mogło zadać Prezesowi niewygodne pytanie o wyniki ostatniego kwartału. Jakieś argumenty publicznie trzeba było podać. Oczywiście, winę za odejścia klientów z Polkomtela można zwalać na Play - czemuż nie ? Podobnie, jak w przypadku innego operatora zawzięcie sugerować, że przychody z MTR są głównym źródłem finansowania inwestycji. Wiadomo jednak, że zarówno pierwsze, jak i drugie jest totalnym absurdem. Jeśli operator stosuje politykę oszczędności, utrzymując w ruchu stacje z emisją GPRS, czy stacje z anteną dookólną, które to instalacje nijak mają się ani do nowoczesności ani do zapotrzebowania, jeśli operator mając możliwość realnej modyfikacji prepaid robi mistyfikację, ewidentnie pokazując, że tą metodą chce przyciągnąć z rynku dodatkowe pieniądze od użytkowników, kiedy plany taryfowe o charakterze kwotowym są zamieniane na nienowoczesne - rozliczane minutowo, kiedy wreszcie psuje się ofertę biznesową, coraz bardziej zaniedbuje się program utrzymania klienta, aplikację EBOK i inne rzeczy, zaś na koniec sprytnie korzysta się ze zmiany Regulaminu, wprowadzając podwyżki opłat lub opłaty, których dotąd w cenniku nie było - i to wszystko w momencie, kiedy konkurent szybko pnie się do przodu, to trzeba albo liczyć na cud, albo rzeczywiście uznać, że wszyscy klienci, których zmiany na niekorzyść dotyczą - są pozbawieni umiejętności obserwacji lub wyciągania logicznych wniosków. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że za własne niepowodzenia w realizacji strategii Spółki obwinia się się proste stwierdzenie - informację, emitowaną z inicjatywy konkurencji, że jeśli operator zmienia Regulamin, to można z jego usług zrezygnować bez konsekwencji. Kolejny raz wychodzi brak szacunku dla klientów i kolejny raz przekonanie, że w taki sposób przekona się rynek, iż operator świadczy usługi na najwyższym poziomie. Warto przy tym podkreślić, iż w wielu przypadkach usługi Play są jednak na wyższym poziomie, aniżeli usługi Polkomtela, co w bieżącym serwisie prezentowaliśmy swego czasu na przykładzie prędkości transmisji danych w dolnośląskich stacjach obu operatorów. Wreszcie warto wziąć pod uwagę, że praktycznie wszyscy operatorzy korzystają w paśmie 3G ze sprzętu tego samego producenta, więc po co stosować negatywne porównania, skoro wiadomo, że będą skazane na niepowodzenie ? Ponieważ w słowach Prezesa nie było obietnicy polepszenia jakości usług, nie było tym samym obietnicy wprowadzenia nowoczesnych i elastycznych planów taryfowych - trzeba się spodziewać, że poziom rezygnacji z usług Polkomtela aż tak bardzo nie osłabnie. Wyniki z całego roku natomiast dobitnie pokażą, że we wskaźnikach rok do roku operator poniósł totalną klęskę. Nikt nie uwierzy, że ktokolwiek jest winien poza tymi, którzy w Polkomtelu odpowiadają za to, by obecni klienci pozostali, a nowi chcieli przyjść. Nikt nie uwierzy, że winna jest prosta informacja Play. Jeśli ta mentalna strona Zarządu Polkomtela nie ulegnie zmianie, jak wspomnieliśmy na wstępie - Jarosław Bauc będzie miał małe szanse, aby po opublikowaniu wyników 2009 roku pozostać na stanowisku, które piastuje dziś. Na koniec warto wspomnieć, iż Play intensywnie i bez przerw rozwija zasięg i często jest on już tam, gdzie o zasięgu Plusa można tylko pomarzyć, w tym w większości w paśmie 3G. Jeśli Polkomtel prześpi i ten temat - klęska będzie jeszcze bardziej dotkliwa. Obecna sytuacja jest swoistym dowodem na to, że zasiedziały operator, tylko dlatego, że jest niemrawy w innowacjach może być pokonany przez startującego, mającego kilka razy mniejszy potencjał w klientach, którzy przynoszą przychody. Tak dla statystycznego porównania, dziś kształtuje się to mniejwięcej na poziomie bazy 3 mln, które posiada Play, przeciw 14 mln klientów, które posiada Polkomtel. Biorąc pod uwagę to, że Polkomtel nie musi aż tak inwestować - potencjał tego drugiego jeszcze bardziej się zwiększa. Pozostaje tylko pytanie o elastyczność działania i tzw. "wyczucie potrzeb rynku", a z tym w Polkomtelu od lat jest coraz gorzej

11.06.2009 / 1742

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008