
( wł ) dzisiejszym późnym popołudniem mieliśmy okazję dość drobiazgowo objechać zarówno centrum, jak i obwód miasta Jeleniej Góry. Kolejnym etapem była weryfikacja piesza odcinka od Jeleniej Góry do Jeżowa Sudeckiego i z powrotem. Celem "objazdu" oraz "obchodu" było porównanie jakości pracy sieci 3G wszystkich operatorów komórkowych w trybie online, czyli podczas prowadzenia rozmowy. Warto zaznaczyć na wstępie, iż z testów wyeliminowaliśmy 3G w sieci Era, ponieważ trudno analizować jakość zaledwie dwóch stacji, pracujących w 3G na tak dużym obszarze. O 3G w Erze można powiedzieć tylko tyle, iż na zewnątrz budynków, przy wymuszonym paśmie - sygnał UMTS jest dostępny na 3/4 obszaru miasta, co sugeruje, iż operator "wyżyłował" tilt, żeby na siłę udowodnić mało dociekliwym, iż zasięg w tym paśmie gwarantuje. Wracając do głównego wątku informujemy, iż w trybie on-line najlepszą charakterystykę siły do jakości sygnału, w tym w odniesieniu do logiki pokrycia z miejsca, gdzie posadowiona jest stacja prezentuje Plus. Są co prawda "drobiazgi" do poprawienia, ale nie stanowią o całości. Jedynym mankamentem Plusa jest to, że nie rozbudował o dodatkowe sektory i nie rozszerzył do 3G stacji przy ul. Sobieskiego 53, nie rozszerzył do 3G obu stacji w Jeleniej Górze-Cieplicach oraz w Jeleniej Górze-Sobieszowie. Wielkim brakiem jest również zaniedbanie stacji przy ul. Wzgórze Kościuszki 6, która źle zaplanowana pozbawia od lat sygnału sieci nawet na zewnątrz budynków całego osiedla wzdłuż ulic: Wyspiańskiego, Wyczółkowskiego, Morcinka, Hoffmana i przyległych. Stacja posiada po prostu tylko dwa sektory, gdzie identyczna stacja Play została wyposażona w trzy sektory i propaguje sygnał tam, gdzie klienci Plusa od lat go oczekują. Tak naprawdę, ze względu na swoje posadowienie, cytowana stacja powinna być wyposażona nie w trzy, ale nawet w cztery sektory - zarówno 2G, jak i 3G. Mamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne za planowanie sieci zdołają tę koncepcję skutecznie zaadoptować, zaś realizacja nie będzie czekała następnych kilka lat. Wielkim zaniedbaniem jest również dookólna antena, pracująca przy ul. Pocztowej 8/9 w śródmieściu Jeleniej Góry. Oczywiście, wspomniane zaniedbania nie stanowią o wartości tego, co już w 3G działa, ponieważ to właśnie obecnie pracujące stacje 3G oceniamy. O brakach i błędnych decyzjach jednak nie sposób przy tej okazji nie wspomnieć. Pod względem logiki propagacji sygnału oraz jakości tego sygnału, na drugim miejscu jest Orange, choć niestety, w wielu przypadkach, mimo bardzo korzystnych lokalizacji - operator podszedł do optymalizacji pokrycia bardzo oszczędnie i nawet na zewnątrz budynków, tam gdzie można by spodziewać się sygnału 3G - telefon loguje się do sieci 2G. Dość zastanawiającym przypadkiem, dla znających miasto jest fakt, iż w okolicy ul. Podchorążych, na wysokości byłej Szkoły Oficerskiej Wojsk Radiotechnicznych sygnał 2G otrzymujemy, w paśmie DCS w Orange ze stacji ... przy ul. Sygietyńskiego 8, choć w tym miejscu całkiem nieźle powinien być widziany sygnał 3G ze stacji przy ul. Jana Pawła II 33. Innych miejsc, o podobnym braku logiki pokrycia w Orange nie było. Pomimo trwających protestów, sugerujemy operatorowi rozbudowanie do 3G stacji przy ul. Wczasowej 6. Brak tego pasma we wspomnianej stacji, to wielka strata dla ciągłości sygnału na odcinku Jelenia Góra - Sobieszów - Jagniątków - Piechowice - Szklarska Poręba. Materiałem na książkę o propagacji sygnału, na przykładzie podejmowanych decyzji o konfiguracji sieci metodą "chybił - trafił " jest najmłodszy operator - Play. Sieć owszem - działa, ale jak działa, to już inna historia. Po pierwsze, poziom sygnału, w tym jakość, odwzorowana w aplikacji FTD parametrem Ec - jest bardzo niestabilna w czasie. Sieć "oddycha" z siłą niewspółmierną względem innych operatorów, co skutkuje szumami, zrywaniem połączeń, częstą niemożliwością wysłania MMS, czy zawieszaniem sesji internetowych. Przykłady niedbalstwa są tak naprawdę w każdej stacji operatora, co oznacza, że żadna z nich nie pracuje, jak należy. Sygnał propaguje, gdzie popadnie, zaś wartość Ec=10 i gorzej przy wartości sygnału ok. 55-60 dBm, to niemal norma. Często jest również tak, że 100-200 metrów od stacji odbierany jest sygnał ze stacji odległej nawet o 2 km z siłą 60-70 dBm, także przy wartości Ec=10 lub gorszej ( tak jest np. przy stacji przy ul. Jana Pawła II 21 ). Aby nie zerwać połączenia sieć próbuje ratować się efektywnymi handoverami, ale skoro wszystkie stacje są stiltowane przypadkowo, to trudno mówić o logicznych handoverach. Do kłopotów z ustawieniami tilt dochodzi dodatkowa parametryzacja o poziomie zbliżonym do ustawień tilt, niezliczona ilość "sąsiadów na wszelki wypadek" oraz w wielu przypadkach niechlujne wykonawstwo. Reasumując - sieć Play działa i tylko tyle można o tym powiedzieć. Pozytywną cechą jest to, że zasadniczo, każda ze stacji operatora jest posadowiona niemal w doskonałej lokalizacji tak, aby optymalnie pokryć miasto. Trzeba to jednak umieć i chcieć wykorzystać, a do tego potrzebne są zarówno chęci, jak i czas oraz ... umiejętności, których może brakować, bo to sugeruje sytuacja, którą obserwuje się niemal w całym kraju. Pod adresem operatora wysyłaliśmy szczegółowe informacje o błędach w jeleniogórskich stacjach. Nie przełożyły się one jednak na stosowne korekty. Mamy nadzieję, że wspomniane jednak kiedyś nastąpią [ 24.11.2009 / 2929 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008