( wł ) dalszy ciąg informacji
o inwestycjach telekomunikacyjnych od naszego Korespondenta z Wałbrzycha:
1) PTC: budowa podziemnej sieci światłowodowej w rejonie ulic:
Przywodniej, G. Morcinka, S. Batorego, Olimpijskiej, Plac Skarżyńskiego, Żwirki
i Wigury, Marszałka J. Piłsudskiego (działki nr nr 26, 27, 35, obręb 26 Nowe
Miasto; działki nr nr 14, 34, 291, 292/1, 346/3, obręb 21 Nowe Miasto; działki nr nr
56/4, 56/5, 66/8, 68/1, 75/7, 74/1, 80, 107/1, obręb 20 Stary Zdrój)
2) PTC: budowa podziemnej sieci światłowodowej w rejonie ulic:
Nowowiejska, Marszałka J. Piłsudskiego, Mickiewicza (działki nr nr 62/1, 68/1, obręb
26 Nowe Miasto; działki nr nr 291/1, 313, 319, 308/2, 308/1 obręb 27 Śródmieście)
3) Polkomtel: Budowa stacji bazowej Telefonii Komórkowej BT 34324 przy
ul. J. Piłsudskiego (działki nr nr 346/3, 361, 362/1, 362/2, 363/1, 364/1,
365, 393, 395, 396, 397/1, obręb nr 21 Nowe Miasto)
4) P4: budowa stacji bazowej przy ul. Wrocławskiej 142 (dz. nr 83/39,
obr. nr 2 Szczawienko)
Przy okazji warto nadmienić, iż od momentu wszczęcia postępowania
administracyjnego do momentu wybudowania stacji może minąć nawet kilka lat, pomijając
już to, że kilka lat może minąć od momentu wybudowania stacji od jej uruchomienia (
vide: ekstremalny przypadek stacji PTC, która po wybudowaniu trzy lata temu w
miejscowości Leszczyniec k. Kamiennej Góry - dolnośląskie - nie została uruchomiona
do dziś ). Oczekiwanie kilka lat na wybudowanie, to oczywiście przypadek, kiedy nie ma
protestów, opóźniających budowę bądź uruchomienie. Pomimo tego, iż coraz
częściej społeczności lokalne rozumieją potrzebę bycia w cywilizowanej części
świata, wiele jest przypadków, w których proces budowy bądź oddania do eksploatacji
ciągnie się nawet ponad 10 lat. Trudności biorą się nie tylko z absurdalnych w
założeniach protestów, ale również z trybu budowy stacji przez wykonawcę, który
próbuje pominąć tryb administracyjny, a potem ma kłopoty lub sam tryb administracyjny
pomijają jednostki administracji samorządowej przez niedbalstwo lub z innych powodów.
Jedynym sposobem na przyśpieszenie inwestycji jest z jednej strony uproszczenie
przepisów związanych z budową obiektów telekomunikacji ruchomej, zaś z drugiej strony
szkolenia pracowników jednostek samorządowych w zakresie inwestycji, związanych ze
środowiskiem i realizacją Prawa Budowlanego oraz jak najszersze wyjście do
społeczności lokalnych, by nie czuły, że w procesie inwestycyjnym są w jakikolwiek
sposób pomijane, a ich zdanie ma wpływ na procesy, które są realizowane.
Zainteresowanie społeczności lokalnych wiąże się nie tylko z inwestycjami, o których
mowa, ale z każdą inwestycją, związaną z zakłóceniem dotychczasowego sposobu
funkcjonowania grup mieszkańców. Protesty z reguły są organizowane w końcowej fazie
inwestycji, więc tym bardziej należy zwrócić się w stronę społeczeństwa, aby
przekonać je, że dana inwestycja w równym stopniu mu nie zagraża, co pomoże w tym,
aby można było łatwiej organizować życie w lokalnej społeczności: miasto, osiedle,
wieś, etc. Właśnie kontakt na linii administracja samorządowa - lokalna społeczność
jest elementem najbardziej kulejącym, z których to zaniedbań biorą się późniejsze
problemy w realizacji inwestycji wszelakiego typu
[ 22.10.2009
/ 2721 ]
Powrót ... |