
|
( wł ) GUS podał liczbę aktywnych kart SIM na koniec II półrocza 2009 r. Wyniosła ona 44 mln 427 tys. Na koniec pierwszego kwartału 2009 r. aktywnych kart SIM było, według danych nadesłanych przez operatorów do GUS - 43.953.300. Przyrost w drugim kwartale, względem I kwartału wyniósł zatem 473.700. To niemało, biorąc pod uwagę nasycenie rynku i stagnację ofert operatorów wiodących. Ale ... to tylko statystyka. Jak może być naprawdę ? Ano tak, że zdecydowana większość kart SIM, stanowiących przyrost, to karty SIM nowego operatora, czyli Play. Warto zwrócić uwagę, że Play odnotował wzrost nie tylko w segmencie prepaid, ale również w segmencie transmisji danych, który stał się względem propozycji konkurencji bardzo widoczny. Co stanowi resztę ? Ano częściowe wpływy z wojny, prowadzonej przez Polkomtel, Centertel i P4 - przez PTC. PTC, jako jedyny telekomunikacyjny operator nie prowadziła wojny podjazdowej ani z UKE, ani z Play ani z innymi operatorami. Zatem, według zasady "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta" - przypływ kart SIM do PTC wydaje się być niekwestionowany. Oczywiście, nie jest to procentowo jakaś wymierna liczba, niemniej jednak, głównie klienci Polkomtela, mając okazję zmienić operatora - jeśli potrzebowali mieć partnera, proponującego pełen wachlarz usług na terenie całego obszaru kraju - wybierali docelowo PTC. Przypływ kart SIM trudno przypisywać poprawie warunków korzystania z ofert przez każdego z operatorów, promocjom, czy reklamom - jako reakcję na wprowadzenie Play Fresh - wątpliwym jest bowiem, że w nowe numery wyposażyli się ci, którzy dotąd telefonu nie mieli. Tym bardziej, że zachowawcza polityka, stosowana przez operatorów zasiedziałych - tylko pomagała Play w zdobyciu kolejnych klientów. Sam Play, w miarę upływu czasu psuł jednak sobie wizerunek totalnym organizacyjnym bałaganem, bardzo bliźniaczym do tego, którego od lat nie można wyplenić z Centertela, więc ostatnie decyzje co do zmian operatora przemawiały mniejwięcej po równo pomiędzy PTC a Play, zaś zdecydowana część klientów prepaid Orange, który chcieli zmienić operatora - po modyfikacji POP-a przez PTK Centertel - u tegoż pozostało. Tak naprawdę, trudno ekscytować się podanymi przez GUS wynikami w ujęciu liczbowym. Po pierwsze, to tylko statystyki, po drugie, niemała część klientów, którzy zakupili prepaid w Play, tak naprawdę nabyła go testowo, więc za chwilę okaże się, że ilość aktywnych kart SIM lekko spadnie, choć pewnie będzie to nie trzeci, ale czwarty kwartał tego roku. Publikacja GUS daje jednak do myślenia w zakresie zainteresowania telekomunikacją na nowo. Po stagnacji ofert, po ciszy, po walce z UKE, po kombinacjach "inżynierii taryfowej", sugerującej, że będzie taniej, a było drożej, po zepsuciu ofert lojalnościowych - rynek znów ożył i to wyraźnie. Ożył w sensie zainteresowania i manipulowania przez klientów w ramach dostępnych ofert. Reasumując, śmiało można rzec, że to, co Play uczynił wprowadzając Play Fresh było na miarę wprowadzenia Heyah przez PTC. Heyah, pokazała rynkowi, że można mieć sekundowe naliczanie, zaś Play Fresh pokazał, że można mieć taniej, taniej i jeszcze taniej, a przy tym wystartować wszystkiemu wbrew. Samemu operatorowi, mającemu młodociany wiek 2,5 roku warto tylko przypomnieć, że jednakowoż można zyskać, co stracić, zatem istotne są: jednogłos w sprawach ofert i samej Spółki, stabilność propozycji i prostota ich rozwiązań, bo właśnie to było pierwotnym atutem Play i Play Fresh, pozbieranie się w organizacji, uporządkowanie procedur i ustabilizowanie kompetencji BOK oraz działu, odpowiadającego za realizację reklamacji. Jeżeli te warunki zostaną spełnione, Play ma szanse ukończyć 2009 rok liczbą 3,7 mln klientów, zaś 2010 rok zamknąć nawet liczbą 7 mln klientów - oczywiście, przy zachowaniu agresywnej polityki marketingowej i ofertowej, przy jednoczesnej rozbudowie zasięgu 3G we wszystkich miastach powiatowych oraz miastach i miejscowościach o znaczeniu turystycznym i przygranicznym. Szacowana ilość takich punktów na dziś, to około 1.400. Ponadto, istotnym jest szybkie pokrycie sygnałem 2G ważnych dróg i szlaków kolejowych, z uwzględnieniem tego, że rozszerza się dostępność usługi Play Online również na pasmo 2G. Tylko przy takim założeniu operator będzie w stanie wydobyć od konkurencji kolejne porcje tortu telekomunikacyjnych przychodów, ponieważ przy obecnej konstrukcji ofert zasadniczym atutem jest zasięg z własnych stacji Play, a tego bez kontynuowania dynamiki budowy zasięgu osiągnąć się nie da [ 24.07.2009 / 2040 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008