
( play / wł )
jak
informuje na blogu Marcin Gruszka, Rzecznik Prasowy P4, lada moment salony Germanosa
przestaną nimi być, zaś staną się po prostu ... salonami P4.
Spółce ma to oszczędzić przede wszystkim koszty, związane z zarządzaniem oraz z
przekazywaniem prowizji z tytułu sprzedaży. Pozostaje pytanie, na ile ta zmiana wpłynie
na poprawę jakości świadczonych usług przez salony - jakby nie było, konsultanci
będą pod większą presją i formalną kontrolą operatora / pracodawcy i o ile
zwiększy się zakres uprawnień wspomnianych punktów sprzedaży, które obecnie są
niemal ubezwłasnowolnione w wielu segmentach w zakresie dokonywania modyfikacji na koncie
klienckim. Warto zaznaczyć, iż salony firmowe pozostałych operatorów mają praktycznie
komplet uprawnień, przez co w znaczącym stopniu udaje się rozwiązywać konflikty na
linii klient - operator, ponieważ większość wątpliwości może być wyjaśniana na
miejscu. Przy okazji nie sposób nie wspomnieć o poziomie wyszkolenia konsultantów w
salonach oraz logice przepływu informacji o ofertach, w tym o dopływie aktualnych
regulaminów, cenników, etc. Na obecnym etapie logistyka w tym zakresie zawodzi na całej
linii. Jeśli z jednej strony będzie oszczędność kosztów, to może z drugiej warto
podjąć starania o jakość - aż prosi się rzec w takim momencie ... [ 12.08.2009 / 2193 ] |
@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008