( wł ) do
końca lutego świat pasjonuje się dyscyplinami sportu, które można podziwiać i
którym można kibicować na Olimpiadzie w Vancouver. W 2012 roku, w Polsce i na Ukrainie
Mistrzostwa Euro 2012. Co i rusz słychać, że ta, czy inna inwestycja nie będzie oddana
do użytku, bo ktoś nawalił, albo, że coś "nie wypali". A jak oceniają
swoje przygotowanie do Euro2012 polscy operatorzy telekomunikacji ruchomej ? W większości
przypadków, błędnie ocenia się, iż pokrycia sygnałem wymagają wyłącznie miasta i
sąsiedztwa stadionów, w których będą realizowane rozgrywki. Tymczasem potrzeby
telekomunikacyjne na Euro2012, to pokrycie:
- miast, w których będą realizowane rozgrywki, pokrycie stadionów i ich okolic
ale również:
- pokrycie dróg i szlaków kolejowych wiodących do tychże miast
- pokrycie dróg i szlaków kolejowych, które wiodą do tych miast i do miast
sąsiadujących, od strony państwowych granic kraju, czyli od strony niemieckiej,
czeskiej, słowackiej, białoruskiej i ukraińskiej, a to już spora ilość traktów
komunikacyjnych
- pokrycie sygnałem sieci hoteli, w których ekipy i goście Euro2012 będą przebywać w
miastach, w których będą się odbywały mecze, ale również w miastach sąsiadujących
z tymi miastami
ponieważ
- w drodze przejazdu na mistrzostwa, zarówno dziennikarze, ale również ekipy związane
z zawodnikami będą chcieli korzystać z wymiany informacji pomiędzy sobą i pomiędzy
klubami w rodzimych krajach - na pewno warto zadbać, aby możliwość skorzystania z
takowej transmisji była na przyzwoitym poziomie, w domyśle ... conajmniej HSDPA,
- jest ogrom miejsc, sąsiadujących z przejściami granicznymi, w tym same przejścia
graniczne nie są pokryte sygnałem sieci, albo oferują transmisję danych w oparciu o
GPRS ( np. przejście graniczne z Niemcami w Łęknicy - w sieci Plus )
- pokrycia wymagają nowo oddawane nitki autostrad, w tym np. A4
aż zastanawia, że operatorzy sieci tak biernie przyglądają się obecnej sytuacji,
licząc na to, że podczas Euro2012 wyjdą w oczach gości Mistrzostw obronną ręką
Zadaliśmy pytanie każdemu z operatorów, jak widzi swoje przygotowanie do Euro2012 ? Po
otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy je w bieżącycm serwisie. Brak odpowiedzi
potraktujemy, jako zgodę na obecny stan rzeczy, czyli zgodę na utratę wizerunku choćby
w oczach swoich roamingowych współpartnerów, których klienci odwiedzą w 2012 roku
nasz kraj. Pomijamy oczywiście własnych klientów sieci, ekipy dziennikarskie z Polski,
etc., bo tu utrata wizerunku chyba zaboli najbardziej
[ 22.02.2010 / 3503 ]
Powrót ... |