( wł / orange ) przedwczoraj, Orange wprowadził mniej atrakcyjne od dotychczasowych - plany taryfowe dla klientów indywidualnych, dziś podwyższa w prepaid cenę pakietu rozmów wewnątrzsieciowych i do sieci stacjonarnych o ekwiwalencie 1000 minut, który po uruchomieniu miał ważność 14 dni ( patrz: pierwotna informacja prasowa ). Minuta rozmowy w pakiecie kosztowała dotąd 0,6 grosza, od dziś kosztuje 1 grosz. Podwyżka wyniosła zatem około 67 %. Cena pakietu, zmienia się więc z 6 złotych na 10 złotych. Rzecznik Prasowy Grupy TP, informując o podwyżce na blogu nadmienia, iż decyzja o wzroście ceny pakietu podyktowana została przez stopień obciążenia sieci. Biorąc pod uwagę ilość klientów prepaid i to, że jednak nie wszyscy z nich używają oferty POP, wreszcie nie wszyscy mają takie potrzeby - tłumaczenie tego typu jest mało przekonywujące. Jak podkreślają dyskutanci na blogu, jeśli rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce, to wynikała z tego, że po uruchomieniu pakietu było za mało czasu, aby go wykorzystać, więc niektórzy prowadzili rozmowy "na siłę". Istnieje prosty sposób, aby sytuację zmienić: wystarczyło po prostu przedłużyć ważność pakietu do 30 dni, a obciążenie sieci by spadło. Mając na uwadze konfiskatę środków w ofertach prepaid Orange po zakończeniu ważności konta na połączenia wychodzące i to, że rozmowy poza sieć są relatywnie drogie, operator traci kolejny argument, aby przekonać klientów do swojej oferty. Czy wykorzysta to konkurencja ? Ano, kto wie ? Czołowi gracze, oszczędzający ostatnio nawet w sposób irracjonalny - zapewne nie, ale dynamiczny pod względem zmian w ofertach Play ? - bardzo prawdopodobne ! Dla pozyskania klientów Orange wystarczy przecież dodatkowa zachęta, aby ważność usługi "Stan Darmowy" zostawała utrzymana po miesięcznym doładowaniu kwotą 20 złotych oraz obowiązywała również na połączenia do sieci stacjonarnych. Przypomnijmy, w odmienności od pakietu Orange, za usługę "Stan Darmowy" w Play Fresh ( darmowe połączenia wewnątrz sieci ) się nie płaci, zaś cała wartość kwoty, wymaganej do przedłużenia czasu ważności usługi może być przeznaczona przez użytkownika dowolnie. Z klientami własnej sieci rozmawia wszak za darmo, a kwota 30 złotych, koniecznego, miesięcznego doładowania, aby usługa mogła działać - nie stanowi w żadnym sensie opłaty za pakiet. Mało tego, w Play nie ma limitów rozmów, a jedynym warunkiem jest regularne doładowywanie konta. Jeśli wymagana wartość, potrzebna do ciągłego obowiązywania "Stanu Darmowego" spadnie do 20 złotych, a usługa zacznie obowiązywać również na połączenia do sieci stacjonarnych - Play kolejny raz pokaże pazur. Pozostaje tylko pytanie, czy byli pracownicy Orange, których w P4 niemało zechcą, mimo wszystko - zadrzeć ze swoimi znajomymi z byłej pracy ? Jakkolwiek nie patrzeć, czwartemu graczowi nadarzyła się kolejna okazja do wyrwania konkurentowi klientów, a to, czy ją wykorzysta pokażą zapewne najbliższe dni. Istotnym elementem oferty Playa, w odmienności od prepaid Orange jest także to, że można korzystać z bardzo tanich pakietów internetowych, a kwota doładowania, choćby w wysokości 5 złotych nie traci ważności nawet przez 13 miesięcy
Wątek, o podwyżce cen pakietu w Orange POP, znajduje się na blogu Rzecznika Grupy TP, Wojciecha Jabczyńskiego - tutaj

[ 23.04.2010 / 3823 ]

Powrót ...

@ c. http://www.gsm.biz.pl - 08 / 2008